Blog
Baza ludzi umarłych - Dyrektor
frycz66
frycz66 Entuzjasta ludzi trener coach.
66 obserwujących 417 notek 596613 odsłon
frycz66, 1 czerwca 2015 r.

Wiedziałem że nie wygra....

Zdumiewająca okładka....
Zdumiewająca okładka....

 

Wiedziałem że P. Komorowski nie wygra......

Tylko nie chciałem o tym pisać wcześniej, aby nie siać zamętu, nawet w mikroskali tego bloga. Ale czyż każdy z nas nie ma czasem jakiegoś dojmującego przeczucia?

W młodości minąłem na ulicy piękną dziewczynę. Szła wpatrzona w swego chłopaka a mnie coś ukłuło w serce. I już WIEDZIAŁEM, nie wiem dlaczego, ale wiedziałem że los powiąże nasze ścieżki. I tak też się stało.... Powiązał. Jak w wierszu Szymborskiej „Miłość od pierwszego wejrzenia”

Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność piękniejsza.

Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo.
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli się od dawna mijać?

Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamiętają-
może w drzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś "przepraszam" w ścisku?
głos "pomyłka" w słuchawce?
- ale znam ich odpowiedź.
Nie, nie pamiętają.

Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił się nimi przypadek.

Jeszcze nie całkiem gotów
zamienić się dla nich w los,
zbliżał ich i oddalał,
zabiegał im drogę
i tłumiąc chichot
odskakiwał w bok.

Były znaki, sygnały,
cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu
albo w zeszły wtorek
pewien listek przefrunął
z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka 
w zaroślach dzieciństwa?

Były klamki i dzwonki,
na których zawczasu
dotyk kładł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,
natychmiast po zbudzeniu zamazany.

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.

 

Życie pokazało że nie tylko sprawy serca temu niezawodnemu przeczuciu podlegają.

Pamiętam okładkę Newsweeka z Panem Prezydentem Lechem Kaczyńskim. Wtedy jeszcze Newsweek nie był taką żałosną, monotematyczną propagandową tubą dla różnych freków ,jaką stał się dziś pod redaktorem naczelnym. Redaktorem który cyt. jest tylko „uśmiechniętym na zamówienie produktem marketingowym marnej jakości”, czy jakoś tak.  Ale i tak głupi ludzie wtedy dęli w trąby, że prezydent ma na zdjęciu zegarek do góry nogami, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Zaś na okładce był sympatyczny Lech Kaczyński, mądrze patrzący w obiektyw i napis: „Z Rosją trzeba ostro” . Pamiętam, że gdy tylko to przeczytałem, a czytałem tak jak zwykle czytam,  leżąc sobie na podłodze, usiadłem i poczułem dojmujący żal w sercu. Żal że to już koniec i nic się z tym zrobić już nie da. Smutek dosłownie wypełnił moje serce. Nie wiedziałem ani jak to się stanie ani kiedy, ale wiedziałem, że system tych słów nie „puści płazem”, słowem, WIEDZIAŁEM, że tym stwierdzeniem Prezydent wydał na siebie wyrok śmierci taki sam jaki wydali na siebie Aleksander Litwinienko swoim wywiadem czy Anna Politkowska artykułem w gazecie. Czasem jakaś zapadka zaskoczy i losu odwrócić już się nie da....

 

Pamiętam artykuł prasowy opisujący życie Pana Prezydenta Komorowskiego w jego Pałacu Prezydenckim. Sympatyczny ciepły opis, coś jakby życie bogatego rentiera – emeryta. No ale chory z wściekłości Premier Tusk atakował na ślepo mówiąc o prezydencie jako o „strażniku żyrandola” więc taki ciepło sielski opis nawet nie raził. W artykule ciepło opisano spokojne życie w pałacu, oraz to że Prezydent Komorowski lubi kabarety i jego żona zaprasza je do Pałacu żeby Prezydent mógł się odprężyć, itp. itd. I tylko jedno zdanie było brzemienne (cytuję z pamięci) „....zapytałem Prezydenta czy myśli o reelekcji i jaki ma pomysł na kampanię, a Prezydent na to odpowiedział: karmię Sabę (prezydencki pies) kośćmi z drobiu a żona mówi że to dla psa niezdrowe... Co o tym myśliszSłowem pewny siebie sybaryta który nawet nie rozważa tego, że wynik wyborów może być inny niż jego pewna w 100% reelekcja... I wtedy zrozumiałem/poczułem/byłem 100% pewny , że Pan Komorowski tych wyborów nie wygra. Stało się dla mnie zupełnie oczywiste. Nawet najbardziej ofiarna  osłona medialna czy też agenturalna nie zasłoni koncepcyjnej pustki. Nie ma takiej możliwości. A mało tego, wręcz pewne spóźnione starania, takie jak podpowiedzi Pani Kacik,  ten brak pomysłu, tę jałowość wręcz wyeksponują

 

A wczoraj, to było mi Pana Komorowskiego aż żal. Zobaczyłem w TV człowieka przegranego. Człowieka który powierzony czas mógł wykorzystać dużo lepiej i efektywniej dla nas, dla Polski i dla siebie.  No ale tak to już jest. Pycha idzie krok przed upadkiem....

 

Miłego dnia!

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Zarządzam zaniedbanym PGR-em. Szkolę, Tęsknię za wyciszonym zmysłowym spokojem jaki właśnie odkrywam i jakiego doświadczam...

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @MURGRABIA CZORSZTYŃSKI Średniakowi w wieku średnim (a młodych rzadko kiedy stać), który...
  • @GPS Fajnie że jesteś :) Skąd ty masz tyle energii. 8-) ??? To jest trochę takie...
  • @PW. 308win. Pzdr. F.

Tagi

Tematy w dziale